rozterki mojego świata

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Poniedziałek wieczór.

Dłuższa opowieść będzie za jakieś 2 dni. Nie szykuję referatu... będzie to jedna z ciekawszych opowieści ;)
Tagi: :)
15.03.2010 o godz. 21:39

Jest niedziela. Obecnie wsłuchuję się w piosenkę "goo goo dolls- iris". Tak sobie myślę, że czas na miłosną anegdotkę.
Przenieśmy się do mojej szkoły...
Był to październik, 2 miesiąc w nowej szkole. Nieznajome buźki szkoły wprawiały mnie w lekką ciekawość, np. Co się kryje w różowej blondynce która potrzepując ręką włosy przyciąga wzroki przygłupów na korytarzu albo co się kryje w duszy takiego rockowego kolesia z klasy obok. Hmm nie będę owijała w bawełnę... najbardziej zaciekawił mnie ten jeden... Na początku kompletnie nie zwracałam uwagi ale po jakimś czasie wreszcie zauważyłam tą niezwykłą urodę. Wysoki, czarne włosy, blada cera i te oczy .. te oczy które widać z 20 metrów. To widziałam przez jakieś 2 miesiące. Wreszcie powiedziałam sobie- dosyć Martyna! Przecież nie będziesz sie wiecznie na niego tylko gapiła. Lecz niestety moja wstydliwość nie pozwoliła na nic więcej niż skromny uśmiech. Lecz to wystarczyło, w zupełności mi to wystarczyło... odwzajemniony uśmiech. Ten jego zawstydzony, tajemniczy uśmiech jest moją zachętą chodzenia do szkoły. Kiedy codziennie sobie wstaje i myślę, że znów zobaczę jego podniesione kąciki to dostaje pozytywnego szału!
Ach! Jak ja kocham ten stan. Ale sama nie wiem czy to zakochanie czy stan zauroczenia, no naprawdę już się gubię z tą granicą.

To trwa tak długo... ale jak to mówią- Grunt to się nie poddawać! Ja w to wierze, że jeżeli się nie poddam będzie z tego pozytywny koniec :))
Tagi: miłość
14.03.2010 o godz. 19:05

Tak właśnie rozpoczęło się życie już nastoletniej Martyny. W wieku od 11 do 15 lat zaczęłam nabierać doświadczeń związanych z samodzielnym radzeniem sobie w domu, w szkole, sama musiałam sobie radzić z miłosnymi rozterkami-nieszczęśliwą miłością czy też totalnym zakochaniem (bo czasami z tym też trzeba sobie poradzić) ... wiadomo jak miłość działa na ludzi ;)
Każdego dnia zadawałam sobie pytanie kiedy wreszcie zacznie wszytko się układać .. kiedy moja mama znajdzie sobie mężczyznę który zagra role cudownego i troskliwego partnera, który się nami zaopiekuje... Ale niestety do teraz nie znalazła sobie stałego faceta. Ale to już nie mój problem ... ja już przyzwyczaiłam się do tego braku męskiej obecności w naszym domu.


Mogę stwierdzić, że zacznę pisać normalnie bloga... Opowiedziałam co miałam opowiedzieć teraz czas na codzienne opisywanie mojego życia... Oczywiście będą anegdotki z prze minionych lat :))


A teraz idę spać...
Tagi: historia
14.03.2010 o godz. 00:02

http://www.youtube.com/watch?v=IlOCkbyShHo&feature=player_embedded



To jest to co pani Urban lubi najbardziej :))
Tagi: muzyka
13.03.2010 o godz. 12:24

Mój pierwszy wpis zatytułuję :
"Zupełnie niepotrzebny początek"
Bo poco zaczynać od głupiego : Mam na imię Martyna mam 17 lat ... To jest przecież nieważne. Czytając to pewnie sobie teraz myślicie ... Po co kolejna osoba zakłada sobie bloga... przecież i tak tego nie będzie nikt czytał. Ale jednak może ktoś przeczyta co szanowna pani urbanka ma do powiedzenia, a mam do opowiedzenia dosyć sporą historię. Zacznę wszytko rozpoczynając od tego jak wspaniale i nie wspaniale mi się żyło... ;]

Obecnie jestem w wieku pomiędzy 16 a 17 rokiem życia. Licząc sobie tyle lat nie mogłam przeżyć tak wielu rzeczy... nie mogłam przecież zdobyć wielu doświadczeń bo za krótko żyję na tym świecie .
Ale jednak ... moje życie składa się z samych ciekawych doświadczeń... Mogę stwierdzić ,że jak na mój wiek za dużo się działo i przede wszystkim dzieje..
"This is my story"
Do 10 roku życia byłam rozpieszczonym dzieckiem, jeżeli miało jakąś zachciankę rodzice bez żadnych zastrzeżeń spełniali jej marzenia.
Od 10 roku życia moi rodzice stali się twórcami zawalenia się mojego "światopoglądu". Życie królewny przeminęło. Z cudownej,wspaniałej rodziny nasza trójka była w totalnej rozsypce. Ojciec stał się wiecznie niezadowolonym gburem zaś mama totalnie nieogarniętą , histeryzującą kobietą z domowymi obowiązkami na głowie. Tata nie radząc sobie z mamą i samym sobą zaczął się totalnie zatracać i sięgać po rozluźniający go alkohol. Wynik tego całego zamieszania? Wieczne awantury, zacięte walki ojca z matką, przemoc, nowa kobieta mojego taty , totalnie rozsypana mama ... a gdzie ja ? Gdzie ja byłam ? A byłam ! Gdzieś w moim małym rozsypanym świecie. Mające jedno marzenie ... jedno tak okrutne marzenie. Rozwód rodziców. Chciałam żeby ten okropny, tak obcy mi już człowiek wyniósł sie z mojego domu , z mojego życia... Niespełna po 4 miesiącach moje marzenie spełniło się. Nastały dosyć trudne dni. Nie tak bardzo dla mnie ale dla mojej mamy... teraz jej odpowiedzialność i jej obowiązki uzyskało maksimum możliwości. Ale to dzielna kobieta! Jakoś ogarnęła to wszytko. A ja? Znowu .. gdzie ja ? Ja w tym kawałku mojej historii rozpoczęłam nowe życie, rozpoczęłam samodzielne życie! Gdzie już nikt nie spełniał moich zachcianek gdzie musiałam radzić sobie sama...
Tagi: historia
13.03.2010 o godz. 12:17
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 13 godzin 55 minut
  • Napisanych notek: 5
  • Komentował: 0 razy
  • Zebranych komentarzy: 2
  • Ostatni wpis: 15.03.10, 21:39
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 2727 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 5
  • Ilość filmów: 1
  • Ilość logowań: 10
  • Ostatnie logowanie: 02.04.10, 13:24
  • Ostatnio odwiedzili: littlelolipopgirl, katarzynkakj, Promyk, Paula12, NieTolerujeLaktozy